

(0) hm
Jakoś kilka miesięcy temu miałam dodać niezbyt optymistyczną notkę, ale coś blog.pl dał dupy i nie chciał jej załadować. Dobrze chyba, bo jest zupełnie nieaktualna. Szykuję się psychicznie na przeprowadzkę do Warszawy i zmianę uczelni od przyszłego roku akademickiego.
skomentuj
#Dzień: 2011-11-16
#Godzina: 12:52:25

(1) budujemy
Budujemy wszystko od nowa, ja i on. Zaczęliśmy od gruntu, bo nawet gruzów nie było. Kto inny je posprzątał. On ma rację - nie chcę, żeby to, co się stało było punktem zapalnym czegoś lepszego, pełniejszego. Nie chcę, żebyśmy kiedyś siedzieli z dziećmi i stwierdzili "wiesz co, dobrze się stało, na dobre wyszło". Nieprawda. Nie wyszło na dobre. Strata zaufania, to poczucie osamotnienia, to nie ma ceny. Ale wyciągamy chyba jakieś wnioski, bo będąc w jego ramionach jestem teraz szczęśliwsza niż kiedykolwiek. Widzę w nim tę rysę w sercu. Ten ślad gdzieś wybity, on zawsze w nim będzie. A z drugiej strony, on również patrzy na mnie i chyba widzi coś więcej, choć ja nie zmieniłam się tak bardzo na plus. Prawdą jest, że bardziej się staram. Bardziej mi zależy. Tyle razem przeżyliśmy, błędy, chwile zwątpienia moje i jego.
Wiedzieć, że dało się z siebie wszystko co można było - każdemu tego życzę. Nie można niczego sobie wtedy zarzucić, nawet jak nie wyjdzie. Bałam się kilka tygodni temu, że obudzę się za dwa lata i stwierdzę, że nie dam rady tak żyć, że mnie to goni i nie opuszcza, że pod powiekami cały czas mam obraz jego z kim innym. Nie boję się tego teraz. Dam sobie radę, tak, czy inaczej.
Chociaż przyznam, że gdyby TERAZ cokolwiek się stało, mogłabym się z tego tak łatwo nie wyczołgać. Tak, teraz zwaliło by mnie to z nóg.
skomentuj
#Dzień: 2011-05-24
#Godzina: 11:23:09

(3) wspomnienia.
Tak, żyję wspomnieniami. Niewątpliwie. Żyję wspomnieniem chłopaka, który spojrzał wtedy na mnie po raz pierwszy TYM wzrokiem. Myślałam, że będę mieć ten wzrok, te oczy i to spojrzenie na wieki. Myślałam, że jestem dla kogoś wszechświatem, kosmosem, ziemią i niebem. Że tak wygląda miłość, że to jest miłość.
Zdradzał mnie, zdradzał 5 miesięcy, jeździł do mnie, do Białegostoku, a potem wracał do warszawy i zdradzał. W dupie mam czy to ktoś przyczyta, czy rodzice, czy znajomi, czy on. A ja się w nim zakochiwałam coraz bardziej, patrzyłam jak śpi i serce mi rozsadzało z żalu, bo wiedziałam, że coś się w nim zmienia, że może to moja wina? Może po 6 latach zwyczajnie tak jest... A ona wyssała z niego MOJEGO Mateusza, mojego ukochanego, tego chłopca z brązowymi oczami który dla mnie skoczyłby w ogień, który nie mógł patrzeć jak płaczę, który przy mnie dostawał świra. Zostawiła pustą skorupę. Wiem, że teraz słowa 'kocham Cię', 'piękna', 'najdroższa' - że są dla niego bez znaczenia. Że obietnice i dane słowo jest bez znaczenia. Słyszałam je cały ten czas. Nie zająknął się ani razu. Nie wiem kogo kocham.
Co mam robić? Boże, co ja mam robić? Mogę zostać, być przy nim, gdy mówi, że zmienił się, że zna swoją wartość, że jeżeli ktokolwiek - to tylko ja. Mogę starać się wierzyć i zawsze patrzeć w głąb jego oczu i próbować dostrzec cień kłamstwa albo wahania. Mogę być zawsze przy nim, stać za nim, wspierać go, swoją siłą i swoją miłością. Wspierać i nie oczekiwać nic wzamian.
On patrzy pustym wzrokiem na moje łzy, od wielu miesięcy. Patrzy pustym wzrokiem na mnie, gdy proszę o odrobinę zainteresowania, o przytulenie... To, co kiedyś przychodziło mu samo z siebie - teraz marzę o tym, by znowu zobaczyć jak bardzo jestem ważna, potrzebna mu, jego życiu...
Nie wiem, czy moja miłość nie zmarnuje się zwyczajnie przy nim. Czy nie mogłabym obdarzyć nią innego mężczyzny. Czy nie ma tam kogoś, kto widzi mnie i szybciej bije mu serce ale boi się podejść, bo przecież jestem tyle lat już zajęta...
Cały czas byłam dla niego 'tą osobą'. Jeżeli pojawiła się o mnie wzmianka w ich rozmowach, to byłam 'tą osobą'.
I teraz siedzę i płaczę i pragnę z całego serca przytulić się do jakiegoś mężczyzny, który obejmie mnie i powie 'Chryste, jak on Cię zranił, jak to mogło się stać, chodź, daj mi swoje serce - ja je poskładam, ja je posklejam. Dam Ci tyle miłości, tyle uczucia ile to możliwe. Zawsze Cię kochałem. Zawsze będę Cię kochać. Przy mnie nie musisz o tym myśleć. Już dobrze'. Najbardziej chciałabym, żeby to był on, rok młodszy. Albo dwa. Z tym spojrzeniem. Z tym uśmiechem. Z tą pewnością jak żyć.
Bo ja nie wiem jak żyć. I nie chcę chyba za bardzo. Boję się, że nigdy nie zapomnę, nigdy nie będę tą samą osobą. To straszne, ale nie chcę żyć z tym ciężarem.
skomentuj
#Dzień: 2011-04-30
#Godzina: 12:20:22

(1) nie wiem
ciężko jest, nie ukrywam. nigdy nie było aż tak ciężko. nie wiem co będzie dalej, ze mną, z nami, nie wiem czy damy sobie radę.
wszyscy kłamią.
zaczęłam słuchać, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo celny jest tekst tej piosenki. zakochałam się w niej, może też trochę ściągnęłam to wszystko nam na głowę.
rzeczywistość nie wygląda i nie wyglądała jak sobie to wyobrażałam, jak mi to przedstawiano. jest zupełnie inaczej, mniej kolorowo, mniej wesoło, mniej uczciwie, też nieco mniej kochająco. tęsknię tym bardziej za czasami, gdy myślałam, że mam cały świat w dłoni, że chwyciłam szczęście za skrzydła spotykając tego człowieka, że lepiej trafić nie mogłam. chyba się myliłam. na własne nieszczęście, zakochałam się w nim, pokochałam, związałam z nim przyszłość i nie wiem jak będzie ona dalej wyglądać. okazuje się, że muszę teraz wziąć pod uwagę też inny scenariusz - mogę być zawsze tą złą, tą winną, tą cierpiętnicą odpowiadającą za każde zło. mogę sobą gardzić i żałować podjętych teraz decyzji całe życie.
na pewno nie powinnam teraz jednak podejmować pochopnych decyzji. żyłam w bajce, to chyba pewne, bajce, która okazała się nierealna. być może to właśnie jest życie. to jest związek. a być może wmawiam sobie, że inni mają podobnie, że inni są podobnie nieuczciwi wobec siebie? kurwa. nie wiem. boję się. wali mi się to wszystko, wali strasznie.
a może spróbować czego innego, może gdzie indziej byłoby zdrowiej, może kto inny by mnie kochał bez tego bagażu? przestraszyłam się. wiele rzeczy widziałam, wiele doświadczyłam, wiele usłyszałam, teraz jednak jestem przerażona. i nie wiem co robić, pierwszy raz w życiu.
skomentuj
#Dzień: 2011-04-01
#Godzina: 01:44:55

(0) funny things
Zabawne.
Przypomniałam sobie własnie pisaną kilka lat temu notkę, którą zainspirowała wycieczką z mamą do Warszawy. Chodziłyśmy po Nowym Mieście, a ja myślałam, że za kilka lat będę tak spacerować, ale jako studnetka, która powróciła do miejsca, z którego pochodzi. Właśnie mniej więcej o tym mówiła tamta notka.
Zabawne jak inaczej potoczyło mi się życie. Jak bardzo odbiegło od planów. I to zupełnie spokojnie, nie było w tle mrocznej muzyki, żadnych znaków na niebie, mnie samej klęczącej na środku ulicy w deszczu. Wszystko stało się tak, o, zwyczajnie. Do tego stopnia zwyczajnie, że zorientowałam się o tym dopiero po półtorej roku.
Ciekawe jak wyglądałoby moje życie, gdyby jednak wszystko potoczyło się jak po sznurku. Być może pewnej nocy minęłabym nawalonych chłopaków w drodze na imprezę - nie wiedząc nawet, że tak mało brakowało, żebym ich poznała. Może spotkalibyśmy się gdzieś w klubie, a ja pewnie nie zwróciłabym na nich większej uwagi. Ciekawe ile osób mijam tak codziennie.
"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach"
skomentuj
#Dzień: 2011-02-05
#Godzina: 16:58:24
Po co ci zioło w kieszeni, czy ono tutaj coś zmieni, wokoło ciebie się dzieje tyle, że ho ho ho...
Po co ci piwo w tej drugiej kierni, co ono zmieni, czy uprzyjemni ci życie? Ja wiem, że tak.
#Feel me
#Links
#Fav
-> Seria Herbaciana
-> Czcionki
-> mp3
-> Bees&Bees
-> Poland Gaia
-> X
-> Ogame
-> Oceny
-> Yaoi
-> Yaoi
#Blog
-> Oleńka
-> Woland
-> Plus i Minus
-> Lily
-> Lacturia
-> Amariah
-> Olguta
-> Akki
-> Varda
-> Dorcas
#Past
2011
listopad
maj
kwiecień
luty
styczeń
2010
listopad
kwiecień
styczeń
2009
grudzień
październik
sierpień
maj
marzec
2008
listopad
czerwiec
styczeń
2007
listopad
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
#Lay info
Tytuł: no comments
Autor obrazka: Sheharzad Arshad
Autor laya: Yaza
Data: 09.10.05 r.
#Split personality:

Imię: Ewa Aleksandra
Miasto: Ostrołęka
Data urodzenia: 07.01.
Byłam.
Jestem.
Będę.
Czy wam to się podoba...
... Czy nie...
Blog.pl